Uroczystość Trójcy Przenajświętszej (J 3,16-18)

Niezwykłe połączenie

Trwamy w miesiącu czerwcu. Jest to miesiąc szczególnie poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ten kult sięga czasów średniowiecza. Serca Jezusowego został już wcześniej zainicjowany przez św. Małgorzatę Marię Alacoque – francuską wizytkę. Zakonnica ta w drugiej połowie XVII stulecia doświadczyła objawień Pana Jezusa, który wzywał ją do upowszechnienia w całym Kościele nabożeństwa ku czci swojego Serca. I choć początkowo był kultem prywatnym, to z czasem zaczął ogarniać całe społeczeństwa. W czasie wezwań, każdy jest w stanie odczytać ogromną miłość Boga do człowieka. Kontemplując te wezwania dziękujmy za Jezusa Chrystusa, który przyszedł nas odkupić i zbawić i prośmy, by nasze serca przemieniały się na wzór Jego serca.

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli przypomina o miłości Boga do człowieka. Dlaczego Kościół wybrał taką Ewangelię? „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,16-17). By dobrze zrozumieć te słowa trzeba cofnąć się do początku. Bóg stworzył człowieka z miłości i dla miłości jak czytamy w księdze Rodzaju. Bóg stworzył człowieka, aby obdarować go miłością i aby człowiek mógł kochać Boga. Stworzył go na swój obraz i podobieństwo. I choć dość często o tym zapominamy, to jednak taka jest prawda. By nią żyć warto stawać nawet przed lustrem i patrząc na siebie dziękować Bogu, że tak cudownie mnie stworzył.

Miłość, o której Bóg mówi to jest poznanie drugiej osoby do samego końca, to czytanie z drugiej osoby jak z otwartej księgi, zaakceptowanie jej i trwanie. Wielu ludzi woli żyć z jakimiś tajemnicami, nie odkryć do końca siebie przed drugim człowiekiem. Wystraszyłby się drugi człowiek – przyjaciel, jakby zobaczył moje smsy z telefonu, albo przeglądnął historię przeglądarki z internetu, albo jakby się dowiedział co chciałem wczoraj zrobić – tak myśli wiele osób. Ale miłość o której mówi Jezus, to miłość która kocha do końca pomimo naszych świństw jakie w życiu popełniamy. Wielu ludzi by się odwróciło. Tymczasem miłość Jezusa jest ponad to. Miłość Boga jest ponad to.

Ta Ewangelia przypomina nam, że Bóg od samego początku chciał i chce, aby człowiek był z Nim na wieki. Bez drugiej osoby miłość staje się bowiem egoizmem lub narcyzmem. Dlatego to miłość charakteryzuje Trójcę Świętą. „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego” (J 3,18). W całym dziele stworzenia udział brał zarówno Ojciec, Syn i Duch Święty, jako Jeden Bóg. A skoro człowiek jest obrazem Boga, to jest zarówno obrazem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ciekawe co jesteśmy w stanie zobaczyć w sobie, co mówi mi o moim podobieństwie do Boga? Niedziela Trójcy Świętej przypomina mi, że nie jestem powołany do byle czego, do życia byle jakiego, ale że moje życie ma być złączone z Bogiem. Jest to niezwykłe połączenie! Niektórzy ludzie delektują się czekoladą z chili, inni musztardą z bananem, mówiąc jakie to cudowne i niezwykłe połączenie. Dla nas tym niezwykłym połączeniem jest jedność z Bogiem. Nie zapominajmy o tym. I o to Boże dzisiaj pokornie Cię proszę, o życie w jedności z Tobą! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Doświadczania Boga w codzienności! +

ks. Damian Ziemba