I niedziela Wielkiego Postu (Łk 4,1-13)

Kuszenie trwa

Wielki Post… Rozpoczęliśmy go od posypania głowy popiołem w Środę Popielcową, wyrażając w ten sposób naszą gotowość do pracy nad sobą i o codzienną walkę o swoje nawrócenie. Co dominuje w Liturgii Wielkiego Postu? Są to trzy tematy: chrzest, czynienia pokuty i Męka Pańska. Po co nam właściwie dzisiaj jest Wielki Post potrzebny? Żyjemy w ogromnym pędzie, chcąc nadążyć za wszystkimi przemianami, które dzieją się wokół nas, sami zaczynamy gonić za ulotnymi wartościami. Będąc w ciągłym ruchu i chaosie, trudno usłyszeć Boga. Wielki Post może się stać właśnie taką próbą zatrzymania się w tym pędzącym świecie nad tym co ważne, co istotne dla naszego życia. Tylko w ten sposób można coś zauważyć, kiedy człowiek ma czas na przemyślenia, kontemplację, zwyczajne pobycie z samym sobą, a także z Bogiem.

Skupmy się pomimo ogromnego bogactwa dzisiejszej Liturgii Słowa głównie na Ewangelii. Czytamy: „Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni” (Łk 4,1-2). Jezus jest na pustyni sam, bez uczniów. Musiał im opowiedzieć o tym doświadczeniu, pokazując, że to normalna rzeczywistość życia – walka ze złym duchem i zwycięstwo nad nim. Zresztą miejsce w którym to się dokonuje, pustynia, przypomina tak naprawdę pobojowisko. Gdy widzimy różne zdjęcia np. z Syrii, widać, że pustynia przypomina pobojowisko. Nie ma tam nic, nie ma życia, a człowiek czuje śmierć i tragedie tamtego miejsca. Jezus więc przychodzi w takie miejsce gdzie człowiek został pokonany przez złego ducha. Przychodzi w miejsce, gdzie Adam przegrał, bo od tego momentu, grzechu pierwszych ludzi, świat stał się pustynią. W grece użyto tu czasownika agein, tzn. prowadzić kogoś, ale to prowadzenie, towarzyszenie ma charakter bardzo bliski, tak jak przyjaciel towarzyszy przyjacielowi, czy mama dziecku w różnych trudnościach. Jak widać więc Jezus ma szczególną asystencję Ducha Świętego.

Jezus jest w tym miejscu nie bez powodu. Przyszedł podjąć walkę z diabłem. Przebywał na pustyni „gdzie był kuszony przez diabła” (Łk 4,2). Św. Łukasz używa tu greckiego diabolos, czyli diabeł, przeciwnik. Zły duch stał się przeciwnikiem człowieka, ale i przeciwnikiem Boga, wszystko chce dla siebie. Zły duch pokonał człowieka, ale Jezus przyszedł walczyć za nas. To trochę tak jak w filmach. Jedna strona, która przegrywa, wycofała się, została pokonana, ale po jakimś czasie budzi się powstanie, które ma zwrócić wolność. Jezus tak przychodzi, dać powstanie i zwycięstwo. Ale to walka jeden na jednego. Jezus przyszedł, aby już tutaj pokazać nam, na początku Wielkiego Postu, że zwycięstwo dokonuje się w Jezusie.

Dość często omawia się te pokusy, które występują. Można to przeczytać w rozważaniach sprzed lat. Dziś je ominę. Popatrzmy na coś innego. „Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu” (Łk 4,13). Scenę kuszenia na pustyni kończy wzmianka, że diabeł odstąpił Jezusa do czasu. Faktycznie Łukasz wspomina, że szatan wstąpił w Judasza, który zdradził Jezusa (Łk 22,3). Kuszenie złego ducha wciąż trwa. Judasz też był synem Boga. Został skuszony. Nas zły duch też będzie kusił. Nasze życie będzie ciągłą walką ze złym duchem, nie będzie miejsca na złapanie oddechu, na odpoczynek. Ale w zasadzie naszym ratunkiem będzie to samo co zrobił Jezus: „Nie samym chlebem żyje człowiek.” (Łk 4,4), „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Łk 4,8), „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12), to nieustanne reguły do zwycięstwa i do życia wiecznego w Niebie. Panie dziękuje, że wchodzisz w miejsca moich porażek ze złym i w nich chcesz być i zwyciężać, że ze mną chcesz razem zwyciężać. Pomagaj mi być wiernym Twoim zasadom! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławionej i utrudzonej niedzieli i czasu Wielkiego Postu! +

ks. Damian Ziemba