Animatorzy muszą być jak kawa – mocni i energiczni

…czyli jak przebiegał II zjazd I roku Szkoły Animatora

W dniach od 15 do 17 października w domu rekolekcyjnym Kana w Czarnej Sędziszowskiej ponownie można był usłyszeć radosny śmiech i głośne rozmowy. To właśnie tam przyszli animatorzy diecezji rzeszowskiej  spędzili niezapomniany czas pełen przeżyć . W rekolekcjach wzięło udział 45 uczestników wraz z 5 animatorami, a pieczę nad nimi sprawował ksiądz moderator.

Pierwszego dnia rozpoczęliśmy nasze rekolekcje od uroczystej Eucharystii. Nieco później, kiedy już opadły emocje po kolejnej kartkówce z lektur, ponownie spotkaliśmy się z księdzem Nikodemem, który znów  zaprosił nas do pasjonującego świata psychologii. Rozmawialiśmy o tym, jak na człowieka wpływa drugi człowiek i jakie może to za sobą nieść konsekwencje.

Następnego dnia, mieliśmy okazję zastanowić  się, jak ważna jest dla nas postać Maryi i co możemy zrobić, aby stawać się takimi jak ona. Oprócz tego owocnie spędziliśmy czas na Namiocie Spotkania, który wciąż pomaga nam na nowo zrozumieć, co mówi do nas Pan Bóg i jak chce nas kształtować.

Oczywiście oprócz dalszego poznawania drogi, którą mamy dążyć i zdobywania wiedzy podczas warsztatów i konferencji,  nie zabrakło  także czasu na integrację i wspólne zabawy , które zostały przygotowane przez uczestników i przeprowadzone podczas Pogodnego Popołudnia.  Wieczorem natomiast odbyło się czuwanie, podczas którego mogliśmy uporządkować  wszystkie swoje myśli i spotkać się z Panem Jezusem poprzez adorację, modlitwę i śpiew.

W niedzielę, ostatniego dnia pobytu, również nie zabrakło nam radości. Oprócz  spotkania z Bogiem w modlitwie,  spędziliśmy czas na wspólnym sprzątaniu i mogliśmy ostatni raz spotkać się w takim gronie przed następnym zjazdem . Nie zapomnieliśmy także, że zaraz czeka nas powrót do szarej codzienności – będziemy wracać do naszych szkół i domów umocnieni i napełnieni siłą do działania.

Pewnie jesteście ciekawi jakie punkty programu cieszyły się największym zainteresowaniem ? Według uczestników, punktem, który najbardziej zapadł w pamięć, jest czuwanie . Podkreślają też, że bardzo dobrze spędzili czas na wspólnej integracji, modlitwie, wieczorku pogodnym oraz spotkaniach w grupach. Ponadto czas umilała ciepła, rodzinna atmosfera, która sprawiała, że pobyt spędzony w Czarnej Sędziszowskiej był naprawdę pięknym, dobrym, Bożym czasem.

Te trzy dni, które tam spędziliśmy, były dla nas odskocznią od monotonnego życia, dodały energii i rozpaliły nowe światełko w sercach. Z pewnością ważne, że był to czas, który mogliśmy spędzić wspólnie z Bogiem. Na pewno wyjazd zostanie nam na długo w pamięci – już odliczamy czas do kolejnego spotkania i prosimy o modlitwę w naszej intencji.

Więcej zdjęć w naszej galerii.