XXVI Niedziela zwykła (Mk 9,38-43.45.47-48)

Różne przeszkody

Dzisiejsza liturgia słowa obfituje w treść.

Oby tak cały lud prorokował!

Mamy dziś ten luksus dziejowy, że możemy zauważyć i cieszyć się, gdy coś w naszym życiu przypomina życie Chrystusa. W Starym Testamencie ludzie nazywani teraz “typami Chrystusa” chyba nie mieli pojęcia, co jest ich udziałem. To my dziś widzimy, że Zuzanna, Izaak czy Jeremiasz swoim życiem zapowiadali przyjście Najświętszego. Jednym z typów był Mojżesz, który z Chrystusem dzielił chociażby pragnienie przyjścia Ducha Świętego. Podobnie Franciszek Blachnicki, który życzył sobie, by cały Kościół Boży stał się żywy i by oaza zniknęła…

Dary i zadania

Są różne dary: materialne, ale też duchowe. Trzeba uważać, żeby nie przysłoniły nam one Jezusa. Są ludzie, którzy mają zawał serca, gdy telefon spadnie im na ziemię. Obyśmy mieli zawał serca, gdy popełnimy grzech. W dzisiejszej liturgii słowa widzimy, że wszystko co nam przeszkadza w uświęceniu, powinno zniknąć z naszego życia. Do tego nie wolno zazdrościć innym tego co mają. Czemu? Bo wtedy nie widzimy darów, które dostajemy, a skupiamy się tylko na tym czego nie mamy. Bez sensu.

Pytania pomocnicze

  1. Pomyślę o darach, które dostaję od Boga. Podziękuję za nie.
  2. Czy zależy mi na tym, by cały Kościół “wzrastał w miłości”?
  3. Pomyślę o darach, którymi dysponują inni ludzie. Za nie też podziękuję Bogu.
  4. Czy jest coś, na czym zależy mi bardziej, niż na Jezusie?
  5. Popatrzę na Pana – na Jego wielkość i miłość do mnie. Będę Go uwielbiał.
  6. Poproszę o łaskę wolności serca.