XXI Niedziela zwykła (Łk 13,22-30)

Pojedynczo!

W dzisiejszej liturgii słowa dowiadujemy się, że do nieba wejdą liczne zastępy bliźnich. A brama jest ciasna…

W księdze ludów

Zachwycają mnie trzej magowie, którzy mieli jakieś strzępki Słowa, a tak dobrze je wykorzystali, że zameldowali się przy żłóbku i to na czas. I o nich są te czytania. Tak samo było z Etiopem, który czytał proroka Izajasza w drodze do Gazy – szukał prawdziwego Boga i czcił Go, choć nie należał do Narodu Wybranego. Czytał Słowo, chociaż go nie rozumiał (!). I doświadczył łaski.

Patrzą i nie widzą

A uczeni w Piśmie siedzieli zakopani w księgach, znali Słowo na pamięć, i nie mieli wcale daleko do Betlejem ani później do apostołów. A jakoś im się nie chciało. Jak do tego doszło? Nie wiem.

O, nie daj Boże…

Jezus mówi wyraźnie, że można żyć w złudzeniu. Można się kokosić w Kościele przez lata i ani trochę nie upodobnić się do swojego Mistrza, można Go wcale nie znać, tak naprawdę nigdy nie spotkać Go twarzą w Twarz.

Warning!

Słyszymy dzisiaj nawet ostrzeżenie, żebyśmy się nie czuli jakbyśmy Pana Boga złapali za nogi (i to tak przy kolanach), bo jesteśmy w oazie czy byliśmy na pielgrzymce, ale z pokorą szli dalej i badali siebie. I żebyśmy się nie zrażali! Bo tych, którzy chcą przejść przez ową ciasną bramę, Jezus oczyści i pozwoli się poznać bardziej. U Boga zawsze jest „coś dalej”.

Tylko przyjdź

Wejście do Nieba wprawdzie ma być wąskie (ucho igielne), ale za nim jest bardzo dużo miejsca. Wszyscy się zmieścimy. I Jezus bardzo chce, pragnie, by się tam wszyscy znaleźli. Nawet Putin (No nie, bez przesady!). Jeśli jesteśmy jedno z Nim, jeśli Go znamy, to chcemy tego samego i nasza w tym głowa.  Wydaje się, że – w tym konkretnym przypadku – dosłownie i w przenośni.

Pytania:

  1. Czy spotkałem Jezusa twarzą w Twarz? Czy moja modlitwa jest spotkaniem z Osobą? Podziękuję, albo będę się modlił o takie doświadczenie.
  2. Pomyślę o tym, jak dobrze, że jestem w Kościele, podziękuję za łaski, które w nim otrzymałem.
  3. Poproszę o łaskę poznania co jest teraz wola Jezusa dla mnie. Będę się modlić o przyjęcie jej i wytrwanie.
  4. Pragnieniem Jezusa jest zbawienie każdego człowieka. Napracował się nad tym. Poproszę o to, by także mnie i moją modlitwę, pracę ożywiało to samo pragnienie.