XXI Niedziela zwykła (J 6,55.60-69)

Chcieć odejść

Nie ulega wątpliwości, że „w chwilach uniesień” łatwo można powiedzieć Panu, że pójdziemy za Nim, gdziekolwiek się uda.

Jak jest dobrze, to jest dobrze

Izraelici zobaczyli wielkie dzieła, których dokonał Bóg, by ich ocalić. Poznali Go: Jego wszechmoc, wierność i troskę. Zostali nazwani Jego ludem – Jego szczególną własnością. Jozue (ten młodzian, który „nie oddalał się z wnętrza namiotu”) pyta ich po tym wszystkim, gdy stanęli wreszcie na progu Ziemi Obiecanej, czy chcą odejść czy też zostać przy Bogu. A oni chcą zostać. Oni zawsze chcieli, gdy działo się coś wspaniałego. Dobrze to znamy.

Wiarą ukorzyć trzeba

O to samo pyta Jezus swoich uczniów (czyt. Ciebie). Mówi o tym, że swoim Ciałem będzie karmił swój lud. Abstrakcja – nie bez powodu w pewnej pieśni słyszymy, że przy tej tajemnicy, rozum musi się upokorzyć przed wiarą. Widzimy sami, że wiara w Eucharystię gaśnie, także w Polsce. Trudna jest ta mowa…

Małżonka Twoja jak płodny szczep winny

Droga Izraela z Egiptu jest historią zbawienia, Chrystus wygłasza swą dzisiejszą mowę, stojąc na ziemi danej Jego narodowi przez Ojca. To co mówi, jest kolejnym etapem wędrówki ludu wybranego – teraz lud ten rozszerzy się, wyjdzie poza genealogie i stanie się… Kościołem. W Nim już nie tylko Żydzi będą mieli przystęp do Ojca, ale wszystkie krańce ziemi, wszystkie szczepy pogańskie (także Słowianie). Lud Boży będzie jednym ciałem — już nie tylko rodziną pochodzącą od Abrahama, ale Ciałem Chrystusa. Nie będzie ich jednoczyć krew przodków i obrzezanie, ale chrzest i Krew Baranka. A do tego Kościół katolicki będzie Oblubienicą, małżonką Chrystusa. Co to za małżeństwo bez wierności?

Kościoła słuchać w każdy czas

Jezus mówi, że jeśli wzmianka o Eucharystii tak gorszy uczniów, to jak bardzo będą zgorszeni Jego Paschą? Dobrze wiemy, że byli i to tak, że zostawili Go samego. Konieczność posłuszeństwa i wierności woli Jezusa wyrażanej przez Kościół, bywa trudna. A Jezus przecież był do końca posłuszny Ojcu. Chyba nawet sama wzmianka, że mamy być komuś posłuszni, budzi sprzeciw. Święty Paweł w drugim czytaniu mówi nie o posłuszeństwie niewolnika wobec tyrana, ale o posłuszeństwie wobec kogoś, kto kocha mnie do tego stopnia, że jest w stanie za mnie umrzeć. Jestem wolny, więc chcę być posłuszny. Tak trzeba żyć.

Punkty do przemyślenia

  1. Pomyśl o drodze swojego życia – Jezus strzegł Cię przez cały czas i doprowadził aż tutaj – podziękuj Mu za to.
  2. Pomyśl o chwilach, gdy odchodziłeś od Niego, gdy byłeś niewierny. Jakie były powody? Opowiedz o nich Panu.
  3. Pomyśl o każdej Hostii, którą w życiu otrzymałeś. Jak możesz okazać miłość Jezusowi w Najświętszym Sakramencie?
  4. Pomyśl o Kościele katolickim, jako Ukochanej Chrystusa. Jesteś częścią Kościoła, owocem miłości Zbawiciela i Jego Oblubienicy. Jak odnosisz się do Kościoła? Proś w modlitwie o łaskę miłości do Kościoła, wytrwania w Nim i za wszystkich, którzy Go opuścili. (Z pomocą może przyjść IV Krok)
  5. Na koniec polecam modlitwę świętego Ignacego:

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
Od złego ducha broń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
Na wieki wieków.
Amen.