XIV niedziela zwykła (Łk 10,1-12.17-20)

Orędzie Jezusa

Wakacje ruszają pełną parą. Wiele w tym czasie wyjazdów i odpoczynku. Nie mniej jednak warto w tym czasie zainteresować się różnymi pomocami, które pomogą uczynić wakacjami czasem z Bogiem a nie bez Boga. Pomagają w tym strony internetowe parafii bądź ich profile na fb, albo ciekawy portal www.msze24.pl. Korzystajmy!

W dzisiejszej Ewangelii: ”wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał” (Łk 10,1). Nie tylko Apostołowie są wybrani, aby iść w Imię Jezusa i głosić Jego Ewangelię. Jezus posyła także innych, 72 ludzi. Wysyła ich do tych wszystkich miejsc, gdzie chce iść sam. Wielu Ojców Kościoła interpretowało to zdanie, widząc tu ówcześnie wszystkie narody. Tzn, że Jezus chciał przyjść do każdego. On chce przyjść także do mnie i do Ciebie. Czasami się zastanawiamy jak to możliwe, że Jezus w danym momencie ogarnia tak wiele osób? Tajemnica Boga, dla którego nie ma nic niemożliwego. Cały czas nas zaskakuje to, że Jezus może interesować się mną. Może i to robi. Bo jest dobry i Jemu na Tobie zależy. Uwierz w to.

Zresztą Jezus mówi z jakim orędziem iść i gdzie: „Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was” (Łk 10,). Jezus nie chce, aby zatrzymywać się w drodze. Posyła ich do domów, różnych, bo każdy dom jest inny: są cudowne, święte rodziny; są traumatyczne, przeżywające nałogi np. alkoholowe; są niepełne: bo brakuje kogoś z rodziców; przeżywające rozłąkę, bo ktoś wyjechał do pracy. Jezus posyła ich do różnych domów, bo każdy dom jest dla Jezusa ważny. Posyła do domu, bo on oznacza życie. Każdy w domu mieszka, śpi, tworzy relacje, poznaje siebie i jakoś rozwija. Dom to symbol życia. Wówczas w nim się rodzili i w nim umierali. Dom to symbol całego życia, różnych jego etapów: dziecka, młodego, dorosłego, staruszka. Jezus kieruje jedno pozdrowienie: pokój domowi, czyli pokój Twojemu życiu, pokój temu w czym teraz jesteś. Potrzebujemy pokoju. Potrzebujemy go w swoich domach. To pokój jest przeznaczeniem człowieka, bo jest istotną cechą Nieba, jest Boży. Ale są ludzie, którzy lubują się w kłótniach, niepokoju. Walczą o dominację. Nie da rady z tym pogodzić Bożego pokoju. Pokój może być budowany tylko w miłości, w relacji z Jezusem, nigdy na egoizmie i dominacji. A pokój zaczyna się od uśmiechu 🙂

I drugie słowo, które Jezus każe kierować: „Przybliżyło się do was królestwo Boże” (Łk 10,9) oraz „Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi” (Łk 10,18-19). Pokój to znak Królestwa Jezusa, przez pokój jest ono bliskie. A skoro jest Królestwo Jezusa, to królestwo zła upada, przegrywa. Czasami słyszymy, jak ktoś staje się obywatelem jakiegoś państwa i nie może nosić obywatelstwa innego kraju. Np. obywatel Ukrainy, Białorusi czy Rosji nie może mieć obywatelstwa innego kraju, np. Polski. Tak samo w życiu duchowym, nie można być uczniem Chrystusa i budować królestwo złego ducha. Jezus już go pokonał. Władza złego ducha już skończona. W Imię Jezusa zwyciężamy i nic nam się nie stanie. Budujmy Królestwo Jezusa, dzień po dniu. Nieśmy innym to co sami otrzymaliśmy: żywą relację z Jezusem i nadzieję zbawienia w Nim. Panie Jezu, dziękuje że przyszedłeś na świat i dajesz swoje Królestwo. Niech ono w nas się rozrasta! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławionej niedzieli i czasu zwykłego! +

ks. Damian Ziemba