Uroczystość Objawienia Pańskiego (Mt 2,1-12)

Inna droga

Dzisiaj wraz z całym Kościołem obchodzimy Uroczystość Objawienia Pańskiego, popularnie zwanych Trzech Króli. Ze świętowaniem tej uroczystości znane są różne zwyczaje np. poświęcenie kadzidła i kredy w Kościele czy od niedawna znane Orszaki Trzech Króli, które przedstawiają ich historię. Imiona Trzech Króli nie są podane w Piśmie Świętym, ale tradycja chrześcijańska tak ich nazwała. Związane to może być z innym zwyczajem pisania na drzwiach domu K+M+B, co oznacza nie tylko imiona Trzech Króli, ale z języka łacińskiego tłumaczy się jako Christus Mansionem Benedicat, czyli Chryste błogosław temu domowi. Dlatego tak często w tym okresie kapłani odbywają wizytę duszpasterską, modląc się i błogosławiąc domy.

Dzisiejsza Liturgia Słowa przypomina, że Chrystus stanowi centrum życia, bo to On jest oczekiwanym Mesjaszem. W pierwszym czytaniu prorok Izajasz mówi: „pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu” (Iz 60,3). Psalmista dodaje opis, jak życie z Jezusem w centrum będzie wyglądać: „Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość, i wielki pokój. Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, i ubogiego, co nie ma opieki. Zmiłuje się nad biednym i ubogim, nędzarza ocali od śmierci” (Ps 72). Jezus jako Mesjasz, Zbawiciel człowieka nadaje sens życiu. Nie tylko naszemu. W Ewangelii widzimy bowiem Mędrców, którym Jezus także nadał sens życia.

Wszyscy zapewne znają historię wędrówki Mędrców na spotkanie z Jezusem, ich spotkania z Herodem i w końcu osiągnięcia celu: małej stajenki w Betlejem. Jednak ostatnie zdanie: „otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny” (Mt 2,12) dzisiaj przykuwa moją uwagę. Dlaczego? Mędrcy udali się inną drogą, nie wrócili do Heroda. Pewnie ta droga nie była ani bezpieczniejsza, ani wygodniejsza, była pewnie nieznana. Mędrcy zrozumieli w stajence, że Herod potraktował ich jako narzędzie do zabicia, do osiągnięcia celu. Herod posunął się do tego, bo „przeraził się, a z nim cała Jerozolima” (Mt 2,3). Serce Heroda jest skurczone ze strachu o swoją władzę. Jego kłamstwo o rzekomym pokłonie zostaje zdemaskowane. Poznali to Mędrcy, dlatego wybrali inną drogę, nie pozwolili, aby plan morderstwa szedł za nimi. Odcięli się od Heroda i jego metod, nie pomagając mu w niczym.

W naszym codziennym życiu zdarza się spotkać takie osoby. Szczery uśmiech od ucha do ucha oraz piękne słowa czasami skrywają kłamstwo i obłudę drugiej osoby. Zdarza się, że czasami gest pomocy i życzliwości obrócił się przeciwko nam. Czujemy wtedy, że zostaliśmy wykorzystani, a przecież chcieliśmy dobrze. Jak wtedy wielu z nas funkcjonuje? Pojawia się naturalna tendencja odegrania się na nim, jakiejś konfrontacji, udowadniania podłości drugiej osoby i wykazywania błędów, wyśmianie i wyszydzanie tego co się stało. I choć w wielu wypadkach są to naturalne mechanizmy obronne, to Mędrcy wrócili inną drogą. W języku greckim użyto tutaj czasownika: anechoresan – oddalić się, wycofać się. Występuje on tylko w tym miejscu w Piśmie Świętym. Mędrcy znając wielkość Heroda wiedzieli, że nie będą w stanie mu sprostać, dlatego po ludzku dokonują ucieczki.

Maksyma: salus in fuge, oznacza – ratunek w ucieczce. Mędrcy po ludzku uciekli inną drogą, ale to nie wpłynęło na ich pojmowanie siebie, kochanie siebie i przeżywanie życia. Byli pewni, że to co zrobili, zrobili dobrze. Mędrcy pokazują, że rezygnacja z metod świata i pozostawanie w ten sposób innym, to nie jest oznaka słabości ani zła człowieka. Wręcz przeciwnie, to powód do dumy i radości. Nie kosztowało ich to utraty korony ani mądrości, dalej pozostali Trzema Królami i Mędrcami. Rezygnacja z metod świata i nas do tego doprowadzi. Panie Jezu, dawaj i mi odpowiednie wskazówki do kroczenia drogami życia i wiary! A co Słowo, Bóg kieruje dzisiaj do Ciebie?

Błogosławionego Nowego Roku 2019! +

ks. Damian Ziemba