IV niedziela Wielkiego Postu (J 9,1-41)

Pokorne zaufanie

Dzisiaj w Kościele obchodzimy Niedziele Laetare, co symbolizuje również kolor szat liturgicznych, kolor różowy, symbolizujący radość wśród smutku, w oczekiwaniu. Czas Wielkiego Postu jest czasem nawracania, nie smutnego, ale także radosnego, bo wierzymy, że na końcu przyjdzie zwycięstwo. Zwycięstwo przez Zmartwychwstanie Jezusa.

Dzisiejsza Ewangelia jest w Kościele kolejną Ewangelią skrutacyjną, stosowaną w Kościele od wieków podczas przygotowania do Sakramentu Chrztu (razem z Ewangelią o Samarytance i Wskrzeszeniu Łazarza). W poprzedniej niedzieli Jezus przyznał się (w Piśmie Świętym jest to jedno z niewielu miejsc), że jest Zbawicielem „Jestem Nim Ja, który z tobą mówię” (J 4,26). Dzisiaj kolejne ważne spotkanie. „Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym – on czy jego rodzice?»” (J 9,1-2). Niewidomy, ale miał trudne życie. On musiał słyszeć, że kolejni ludzie pytają o to samo: jego życie jest przekleństwem, więc kogo tu jest wina, jego czy rodziców. On wielokrotnie słyszał, że jego życie to wielka porażka i nosi na sobie przekleństwo.

Ów ślepiec nie ma imienia, przez co nam łatwiej odnaleźć się w jego postaci. Ślepota jest ważnym upośledzeniem człowieka. Nie lubimy się przecież poruszać w ciemnościach, można na coś wpaść, poobijać się, potłuc siebie czy coś. W ciemności nie odróżniamy piękna i dobra, bo wszystko jest ciemne. Dla Żydów ślepota była karą za grzechy. A Jezus jasno tłumaczy, że tak nie można na to patrzeć. „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże” (J 9,3). Jakie to musiało być dla niego pocieszające. Nikt nie zawinił, a jego życie ma pomóc rozwijać się chwale Bożej.

To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: Idź, obmyj się w sadzawce Siloam – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc” (J 9,6-7). Używanie śliny wydaje się nam dziwne i niehigieniczne, ale w starożytności było powszechne: Wierzono, że ślina, zwłaszcza osób znanych leczy. Jezus nakłada błoto na oczy. Bo ów ślepiec mógł widzieć jakieś kontury, mógł widzieć cokolwiek. Dlaczego on musi iść do sadzawki? Oprócz tego, że do niej często chodzili ludzie chorzy oczekujący na uzdrowienie. Przecież mógł się umyć w każdej możliwej wodzie, z kałuży czy ze studni. A on musi iść z błotem. Musiał komicznie wyglądać dla ludzi, którzy go znali. Przecież musiał po drodze też pytać o drogę, którędy do Siloam? Ów ślepiec był wyśmiewany jeszcze bardziej, niż nosząc piętno przekleństwa. Ale został uzdrowiony przez pokorę. Bo jego zachowanie wymaga ogromnej pokory i zaufania Jezusowi. Musiał zostawić swoją chorobę i życie do którego się przyzwyczaił. Zostawił, bo poszedł. Gdy został uzdrowiony ślepiec powiedział do faryzeuszów: „Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: Idź do sadzawki Siloam i obmyj się. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem” (J 9,12).

A później pojawia się ważny dialog: „Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? On odpowiedział: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Rzekł do niego Jezus: Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie. On zaś odpowiedział: Wierzę, Panie! i oddał Mu pokłon” (J 9,). Jezus przychodzi drugi raz, aby ślepiec nie czuł, że uzdrowienie spowodowało jeszcze odrzucenie, że było mu to niepotrzebne, że nie zyskał nowego przekleństwa – odrzucenia. Jezus zaprosił ślepca do bycia blisko siebie. Wielki Post ma pomóc nam zaufać Jezusowi, żeby iść z błotem na oczach po ulicach swojego życia. Nie chodzi o dosłowne chodzenie. Błotem okaże się to, co wymaga od Ciebie pokory: pojednanie z kimś, wybaczenie, wrócenie do lektury Słowa Bożego, uczciwe traktowanie pracy czy powrót do wspólnoty. Błotem okaże się wszystko co wymaga pokory i zaufania Jezusowi. Ale to pokora, błoto na oczach, prowadzi do uzdrowienia. Wielki Post ma nam w tym pomóc. A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławieństwa Bożego na czas przygotowania do Świąt Paschalnych! +

ks. Damian Ziemba