IV Niedziela Wielkanocna (J 10,1-10)

Mój Pasterz

Dzisiaj w Kościele obchodzimy Niedzielę Dobrego Pasterza, która rozpoczyna tydzień modlitw o powołania do służby w Kościele. Powołanie nie bierze się z kosmosu, jest dane. Ale Bóg zaprasza by się o nie modlić, by nie zabrakło ludzi odważnych, by nie zabrakło odpowiedzi ze strony człowieka. Módlmy się o nowe powołania do służby w Kościele: kobiet i mężczyzn.

Ewangelia przedstawia jeden z najbardziej przemawiających do mnie obrazów Jezusa: „Ja jestem dobrym pasterzem” (J 10,11). Pasterz ma zawsze swoje stado, z którym się w jakiś sposób utożsamia, dba o nie. Obraz ten odnosi się do pasterza owiec, tak dobrze znanego w środowisku żydowskim. Dość często pojawia się taki obraz pasterza, który nosi na swoich ramionach małą owieczkę z ogromną czułością a jednocześnie dumą i odpowiedzialnością wobec owieczki i wszystkich owiec. Ale pokazuje się ją z małą owieczką, jeszcze bardziej bezbronną niż inne owce i nieznającą życia niż inne, starsze owce. Do mnie to ogromnie przemawiające, bo pokazuje, jak Jezus dba szczególnie o mnie, jako Pasterz: małą owieczkę, narażoną na wiele niebezpieczeństw. I choć wielu ludzi mówi do mnie – pasterzu, to z całą pewnością przy Jezusie czuje się jak owieczka. On jest dobrym Pasterzem, od którego czerpie wzór, wierzę mocno, że jak każdy kapłan.

A kiedy wszystkie wyprowadzi staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych” (J 10,4-5). Owce mają jakąś specyficzną zdolność rozróżnienia głosu najemnika i Pasterza. Dziś żyjemy w czasach zamętu, tak wiele się nam wmawia, tak wiele próbuje się udowodnić, wśród katolików jest wiele podziałów, sami czasami gubimy się komu wierzyć a komu nie, za czym iść a przed czym uciekać. Czasami słyszymy, że jakiś biskup powie coś, a inny powie coś innego, tak samo może kapłan czy jakiś wierzący, widzimy czasami spory czy jakieś objawienia są prawdziwe czy nie. Ale Pasterz stoi na czele swoich owiec, On je prowadzi i dalej Jezus prowadzi nas w Kościele. Nam przewodzić ma Jezus, tylko i wyłącznie On, nikt i nic innego. Owce mają słuchać głosu Pasterza, a uciekać przed każdym który nie jest głosem Jezusa. Nawet sobie nie zdajemy sprawy, jak bardzo broni nas ochrona Pasterza. Ja czuje się bezpieczny, bo wiem, że nade mną czuwa Jezus.

Jak więc rozpoznać głos Jezusa? Głos Jezusa rozpoznajmy przez relacje z Nim. Owce znają głos Jezusa, bo znają Jezusa. Dlaczego wielokrotnie nie wiemy co Jezus do nas mówi? Bo nie mamy relacji z Nim. Mydlimy sobie oczy tym, że jak spotkamy się z Jezusem raz w tygodniu, w ciągu tygodnia pomodlimy się sporadycznie, to Bóg będzie do nas przemawiał. Pasterz jest tym, który spędza czas z owcami. Owce znają głos Pasterza, bo z nim przebywają. Dla nas jest ta sama droga. Chcesz poznać głos Jezusa, chcesz nauczyć się go rozpoznawać? Musisz spędzać czas z Jezusem, szczerze, na serio, codziennie, bez wykrętów. Wtedy życie stanie się prostsze i bezpieczniejsze. Zobacz ile w ostatnim czasie poświeciłeś czasu Jezusowi? Mamy czas na czytanie różnych informacji z internetu, na słuchanie TV i plotkowanie. Ale czasu dla Jezusa brakuje. Bez mojej obecności z Nim, choćby Jezus mówił do mnie na okrągło, nie usłyszę. Łatwiej będzie odnaleźć Ci drogę i rozpoznać, która droga jest Boża a która to droga zamętu, jeżeli będziesz z nim więcej spędzał czasu. Boże, pomoże mi rozpoznawać Twój głos! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Niech radość ze Zmartwychwstałym napełnia Was każdego dnia! +

ks. Damian Ziemba