III niedziela zwykła (Mk 1,14-20)

Boże Słowo

Kościół świętuje teraz Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan pod hasłem: „Trwajcie w miłości mojej, a przyniesiecie owoc obfity” (Wj 15,6). Taki tydzień przypomina, że chrześcijanie należą do Kościoła Chrystusa i powinni przezwyciężać różne trudności, pokonywać bariery, aby dawać świadectwo o Jezusie, jedynym Odkupicielu i Zbawicielu człowieka. Dlatego módlmy się o jedność chrześcijan! Kościół także dziś świętuje Niedziele Bożego Słowa, która przypomina nam o wartości i ważność Pisma Świętego. Dbajmy o relacje ze Słowem Bożym.

W Kościele w niedzielę w ciągu trzech lat czytamy 3 Ewangelię: Mateusza, Marka i Łukasza. Ten rok to Ewangelia św. Marka, która jest nazywana Ewangelią ucznia. Polecana była dość często ludziom, którzy wchodzili w chrześcijaństwo, aby uczyć się w jaki sposób stawać się uczniem Jezusa, jaka jest droga ucznia Jezusa. Nasz wzrok na bank będzie dziś uciekał w kierunku uczniów, których Jezus powołuje – apostołów. Ale popatrzmy dziś na kogoś innego. Wszak św. Jan Chrzciciel, wspominany dziś, to nie jest uczeń Jezusa. Pewnie, jakby nim został, to byłby prawą ręką w ekipie Jezusa. Jednak nikt z Ewangelistów nie notuje, że św. Jan Chrzciciel został uczniem Jezusa. Dziwne to trochę, przecież sam uznał w Jezusie Baranka Bożego, o czym słyszeliśmy tydzień temu w Ewangelii (zob. J 1,29). św. Jan na dodatek był „nowym Eliaszem” zapowiadającym przyjście Jezusa. Dlaczego tak to się potoczyło?

Skoro Ewangelia św. Marka to Ewangelia ucznia Chrystusa, to ważne okoliczności. W dzisiejszej Ewangelii padają pierwsze słowa Jezusa zapisane przez św. Marka w swojej Ewangelii: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). św. Jan Chrzciciel jest symbolem starego człowieka, żyjącego pod Prawem Żydowskim. W nim człowiek zawsze był uwięziony, zawsze był winny, bo nikt nie był w stanie sam się usprawiedliwić. Czas takiej niewoli się skończył, bo przyszedł Jezus. I Jezus to ogłasza. Oto staje się nowe, nowe życie, nowa droga człowieka. To droga nawrócenia i Ewangelii i jest ona zaproponowana każdemu.

Po co kupujemy nowe meble? Albo dlaczego pozwalamy sobie odmalować ściany w pokoju? Przecież, jak mamy nowe meble, dla starych nie ma miejsc, wynosimy je albo sprzedajemy zazwyczaj. Albo jak są nowe kolory ścian, nikt nie zdrapuje ściany, żeby zobaczyć poprzedni kolor. Nikt przecież z nas nie patrzy na nowe meble i nie tęskni za tymi starymi: ta meblościanka to była super, a ten kolor na ścianie pasował jak nigdy indziej. Zostawiamy to co było. Przyjście Jezusa, Jego publiczne wystąpienie to czas nowości. Uczeń Jezusa to ten, który nie tęskni do poprzedniego życia i grzechów, ale cieszy się nowym życiem, życiem w Jezusie. Uczeń Jezusa odcina się od nich raz na zawsze. Panie Jezu, pomóż mi żyć w pełni nowym życiem! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Niech Pan błogosławi na ten (nie)zwykły czas!! +

ks. Damian Ziemba